Jak założyć akwarium i się nie zrazić?
Zaczynamy od wyboru miejsca, w którym ma stać akwarium w domu. Należy pamiętać o tym, że: akwarium po napełnieniu ma zazwyczaj dużą masę i jest zbudowane z wrażliwego na uderzenia szkła, więc jakiekolwiek wędrówki po mieszkaniu z już napełnionym zbiornikiem są prostą drogą do katastrofy. Szafka lub stolik na którym stanie akwarium w związku z tym muszą być również odpowiednio solidne.
|
|
Przenoszenie akwarium z miejsca na miejsce, prawie zawsze się źle kończy, w najlepszym wypadku małą powodzią i potłuczeniem zbiornika, a czasem również obrażeniami ciała przenoszącego i świadków. Potłuczone szkło jest zaskakująco niebezpiecznym materiałem.
Akwarium nie powinno stać zbyt blisko okna, zwłaszcza południowego. Naturalne oświetlenie w okresie od wiosny do jesieni nawet służy naszym roślinom, ale woda w takim zbiorniku w czasie letnich upałów nagrzewa się ponad wszelkie normy dopuszczalne dla większości naszych rybek i roślinek, nawet tych tropikalnych. Zimą światła z kolei jest za mało i rośliny marnieją, a nawet giną, a warunki w akwarium ulegają gwałtownemu pogorszeniu, co prowadzi często do chorób i zejść śmiertelnych trzymanych w takich warunkach ryb.
Zbiornik nie powinien stać w miejscu, gdzie może być uderzany przez np. drzwi podczas otwierania. Nie stawiamy go również w ciągach komunikacyjnych, ponieważ przechodzące nimi osoby będą niepotrzebnie płoszyły i stresowały ryby.
Kupujemy akwarium możliwie największe, na jakie nas stać i jakie jesteśmy zmieścić w wybranym miejscu, w dobrych sklepach lub u dobrych szklarzy, gdzie można zamówić akwarium na wymiar. Odradzam zdecydowanie zbiorniki nadmiernie wysokie w stosunku do szerokości zbiornika. Szerokość zbiornika nie powinna być mniejsza niż te 40 cm, a najlepiej większa. Spłoszona ryba w takim zbiorniku nie ma czasu „ochłonąć” i uderza z całym impetem w tylną ściankę i czasami z tego powodu nawet ginie. Moim zdaniem najlepszym zbiornikiem dla początkującego jest zbiornik o pojemności około 80-100 l, gdyż pozwala już na stworzenie ciekawej aranżacji, sporo wybacza, pozwala już na dosyć duży wybór gatunków ryb i innych zwierząt, które mogą w nim żyć, a jednocześnie nie spowoduje bankructwa przyszłego akwarysty. Duży wybór relatywnie taniego oraz niezawodnego osprzętu umożliwia łatwe utrzymanie dobrych i stabilnych warunków w takim zbiorniku.
Zakładamy pierwsze akwarium?
Kupujemy najpierw książkę poświęconą akwarystyce dla początkujących (Ty drogi czytelniku już ją masz). Teraz trzeba ją przeczytać.
Drugim krokiem będzie sprawdzenie jaka woda płynie z naszego kranu. Warto znać takie parametry jak: pH, twardość ogólna i węglanowa oraz przewodność wody. Znaleźć te informacje można na stronie wodociągów, albo prościej zlecić wykonanie wyżej wymienionych pomiarów w sklepie zoologicznym. Będzie to kosztowało mniej niż zakup kompletu testów, chociaż jak znam życie i tak się na tym skończy. O testach napiszę później.
Sprzęt potrzebny do prowadzenia akwarium
Trzecim krokiem będzie zapewnienie całej infrastruktury technicznej, zatem zakup akwarium, szafki, podłoża i potrzebnych urządzeń technicznych takich jak: grzałka z termostatem, termometr, filtr, oświetlenie, skrobaczka, siatka do odłowu zwierząt i karimata ze sklepu sportowego. Nie kupujemy natomiast nurków, muszelek, zamków, statków, kolorowych żwirków, czaszek i plastikowych roślin, można zamiast tego kupić fajny korzeń lub skałki. Zakup ryb i roślin ma jeszcze czas! (Jakieś 2–3 tygodnie). Jeśli trzeba kupujemy lub budujemy solidną szafkę lub stojak pod akwarium. Pamiętajmy, że litr wody ma masę 1 kg. 100 l zbiornik waży około 100 kg +masa szkła+ masa żwiru + masa innych dekoracji + masa oświetlenia i pokrywy, czyli całkiem sporo. Stawianie dużej i ciężkiej rzeczy na chwiejnym i słabym stoliku, to prosta droga do katastrofy. Zatem stolik pod akwarium musi być mocny i stabilny. Przygotowując stolik pod duży zbiornik warto zaprosić znajomych, by usiedli na nim. Znajomi powinni mieć masę 2 razy większą od przewidywanej masy akwarium. Jeśli stolik się wygina lub co gorsza widać, że za chwilę się rozpadnie, należy go zmienić na mocniejszy. Ważne są również materiały z których wykonano stolik, nie mogą to być materiały w jakikolwiek sposób reagujące z wodą, zatem np. płyta wiórowa raczej się nie nadaje.
Lokalizacja akwarium
Zatem gdy już ustawiliśmy stolik w najciemniejszym kącie pokoju, niedaleko gniazdka elektrycznego. Kładziemy na niego karimatę i wycinamy ją tak, żeby była cała przykryta dnem akwarium. Karimata zabezpiecza dno akwarium przed pęknięciem z powodu naprężeń spowodowanych np. zabłąkanym ziarenkiem piasku lub nierównością podłoża.
Postawienie akwarium w miejscu zbyt jasnym sprawi, że w akwarium będą pojawiały się okresowo zakwity glonów, a niektóre ryby i rośliny nie będą chciały się rozwijać. Nie wspomnę już o niekontrolowanych wahaniach temperatury i pH. Tylko niektóre pisząc w uproszczeniu gatunki rybek (danio, jordanelki, tęczanki) lubią bezpośrednie światło słoneczne. Światło padające z okna zwykle oświetla nasze akwarium z tyłu co niekorzystnie odbija się na wyglądzie pływających w nim rybek. Tylne oświetlenie powoduje „zniknięcie” koloru niebieskiego z ciała rybek, a pozostałe kolory są wyblakłe i ryby wyglądają jak aktorzy teatru cieni.
Postawienie akwarium przy drzwiach lub na ciągu komunikacyjnym, z kolei będzie powodowało, że ciągle płoszone ryby nie będą prezentowały swoich barw, uciekając będą ciągle obijać się o ściany akwarium lub wyskakiwać z niego. Ciągły stres będzie źle wpływał na zdrowie i samopoczucie naszych podopiecznych. Ryby ciągle niepokojone niechętnie przystępują do tarła, a jeśli nawet przystąpią, to jego efekty są słabe. Ryby w takim akwarium nie zachowują się naturalnie. W takim miejscu zwykle istnieje realna groźba przypadkowego rozbicia zbiornika, w wyniku uderzenia lub wstrząsu. Biegnące małe dziecko lub duże zwierzę (np. mój pies) może sobie zrobić krzywdę uderzając w tak umieszczony zbiornik, a przy okazji również uszkodzić zbiornik lub elementy osprzętu.
Rozmiar akwarium
W dużym akwarium łatwiej stworzyć i utrzymać stabilne środowisko dla ryb i roślin. W małym akwarium, gdy jednorazowo przekarmimy ryby, mamy praktycznie od razu zakwit pierwotniaków, niekontrolowane procesy gnilne zabierające cały tlen z wody, że nie wspomnę o wykraczających poza jakąkolwiek rozsądną skalę wynikach pomiarów związków azotu, z dużego po prostu następnego dnia ściągniemy trochę resztek pokarmowych z dna i tyle. Pamiętajmy, że nawet największe akwarium, jest w najlepszym razie, wielkości dobrej kałuży, a chcemy w nim trzymać przecież często ryby żyjące w rzekach lub jeziorach. Duże akwarium pozwala nam trzymać większe grupy małych albo kilka dużych ryb. W małym akwarium ryby, które osiągają większe rozmiary prędzej, czy później giną lub ulegają skarłowaceniu. Niektóre piękne rośliny nie zmieszczą się w małym akwarium i nie pokażą się nigdy w całej swej krasie. Poza tym duże akwarium wcale nie jest, tak dużo droższe w utrzymaniu od małego, jak by się to mogło wydawać.

Częste błędy przy zakładaniu akwarium
Jeśli kupimy jednocześnie ryby i sprzęt, to ryby nie będą w stanie długo przeżyć w świeżo założonym akwarium. Pomijam fakt niepotrzebnego przetrzymywania ryb w worku albo innym zbiorniku transportowym, w czasie kiedy my zaaferowani szybko tworzymy aranżację zbiornika. Jedyną żywą rzeczą jaką możemy wcześniej kupić są rośliny, ale o tym później. Zanim wpuścimy ryby, w akwarium musi powstać stabilne środowisko, musi ustalić się równowaga biologiczna, ruszyć i zamknąć tzw. cykl azotowy, a proces ten trwa ok. 3-4 tygodnie. W tym czasie w filtrze osiadają i rozmnażają się pożyteczne bakterie odpowiedzialne za przekształcanie amoniaku w mało szkodliwy NO3-. Pisząc w skrócie ryby wydalają, a to co wydalą w pierwszym etapie przekształca się w amoniak, który w pH mniejszym od 7 jest nieszkodliwy, ale przy odczynie zasadowym staje się śmiertelną trucizną. W pierwszym etapie cyklu azotowego, bakterie zmieniają go w trujące azotyny, by w trzecim etapie inne bakterie zmieniły azotyny w tylko szkodliwe azotany. W zbiornikach naturalnych, w warunkach beztlenowych dochodzi jeszcze do wydzielenia się czystego azotu, w akwarium natomiast zazwyczaj rozcieńczamy szkodliwe substancje przez podmiany wody. Znam akwarystów, którzy własnym sumptem budują tzw. denitratory w których zachodzi ostatni etap cyklu azotowego i produkcja azotu w formie gazowej.
Podstawowe parametry wody w akwarium słodkowodnym
|
Fatalnie |
Źle |
Dobrze |
Źle |
Fatalnie |
|
|
pH |
1-4 |
5 |
6-8 |
>8 |
9-14 |
|
NH3 |
0 mg/l |
0,2-0,5 mg/l |
>0,5 mg/l |
||
|
NO3- |
0 mg/l |
0-40 mg/l |
40-150 mg/l |
>150 mg/l |
|
|
NO2- |
<0,1 mg/l |
0,3 mg/l |
>1 mg/l |
||
|
PO4- |
0,01-0,08 mg/l |
>0,3 mg/l |
1 mg/l |
Jak czytać tabelę, jeśli stan wody jest w zakresie „Fatalnie”, akwarium nie nadaje się do zasiedlenia, stan „Źle” oznacza, że przetrzymają tylko naprawdę wytrzymałe ryby i rośliny, ale mam zwyczaj mówić w takich wypadkach, że w II Wojnie Światowej „niektórzy ludzie też przeżywali w obozach”. (Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem tym porównaniem.) Aby poprawić stan wody w takim akwarium doraźnie należy wykonać podmianę znacznej części wody na świeżą, a długofalowo zastanowić się co jest przyczyną takiego stanu rzeczy.
Do sprawdzenia czy zbiornik dojrzał i nadaje się do zasiedlenia służą testy i oko doświadczonego akwarysty. Rośliny zaczynają powoli rosnąć, ukorzeniają się, woda nieco zmienia kolor i zapach (nie jest to żaden nieprzyjemny zapach).
Podczas procesu dojrzewania zbiornika dochodzi często do znacznego przekroczenia jakichkolwiek bezpiecznych stężeń szkodliwych substancji, które nawet jeśli nie zabiją ryb to mocno osłabią ich odporność na czynniki chorobotwórcze, co może prowadzić do niewytłumaczalnych zgonów bezpośrednio z powodu zatrucia lub chorób, które łapią osłabione ryby.
Dobra, dość teorii. Ustawiliśmy akwarium na stabilnym meblu, pod akwarium leży już karimata, nadmiar obcięliśmy, co dalej? Dalej trzeba wsypać coś na dno. Ja jako pierwszą warstwę pod żwir daję wyspy z torfu i gliny, są tacy co dają ziemię ogrodową, która stanowi rezerwę substancji odżywczych dla roślin. Następnie wsypuję warstwę żwiru o grubości kilku cm, tak aby jej powierzchnia była tym cieńsza im bliżej przedniej szyby. Wyspy z torfu i gliny, umieszczam tam gdzie planuję posadzić takie rośliny jak zwartki (Cryptocoryne), żabienice (Echinodorus) i im podobne rozwijające silny system korzeniowy. Przykrywam, to 4-5 cm warstwą wypłukanego żwirku lub piasku, w zależności od wybranego charakteru zbiornika, układam skałki i dekoracje z „korzeni”. Żwirek sypiemy tak żeby z tyłu zbiornika była grubsza warstwa, niż z przodu. Dzięki temu brudy będą się gromadziły przy przedniej ściance i łatwo będzie można je usuwać.
Gdy żwirek został nasypany, dekoracje ustawione, jest czas, żeby zamontować w akwarium grzałkę, termometr, filtr i kamień napowietrzający.
Teraz nalewamy wodę, delikatnym strumieniem, najlepiej na płaski talerz położony na podłożu, tak żeby nie zrobić za dużo zamieszania. Woda powinna mieć temperaturę zbliżoną do do temperatury docelowej zbiornika. Gdy poziom wody osiągnie około 1/3 wysokości zbiornika możemy zacząć sadzić rośliny. Na początek sadzimy szybko rosnące gatunki, takie jak nurzańce (Valisneria sp.), strzałki (Sagitaria sp.), moczarki (Elodea sp.) i im podobne. Rośliny wysokie sadzimy przy tylnej ściance, a niskie z przodu zbiornika. Maskujemy nimi montowane w tym czasie filtry, grzałki i ewentualne inne elementy infrastruktury technicznej zbiornika. Termometr przyklejamy, tak żeby łatwo go było odczytać, gdy robimy rutynowy przegląd akwarium, ale niekoniecznie na przedniej ściance.
Woda w akwarium
Ponadto do wstępnego przygotowania wody do akwarium niektórzy (w tym i ja używają filtrów odwróconej osmozy (RO), montowanych na instalację wodociągową. W normalnych warunkach takie ekstrawagancje jak RO są zbyteczne, ale czasami tak trzeba gdy z kranu leci coś, co tylko z nazwy jest wodą, są one niestety koniecznością. Inna sprawa, że wiele ryb tropikalnych, żyje w naturze w wodach miękkich i kwaśnych, a woda w kranie w naszym kraju jest najczęściej twarda i zasadowa. Woda uzyskana w ten sposób nie może być lana bezpośrednio do akwarium. Czysta chemicznie woda jest zabójcza na dłuższą metę dla rybek i roślinek i wymaga dalszej obróbki, zwanej mineralizacją. Trzeba ją ponownie zmineralizować i tu producenci preparatów akwarystycznych oferują spory wybór mineralizatorów, za pomocą których można uzyskać wszelkiego rodzaju wodę, od wody z Amazonki do wody z rafy koralowej. W zależności od tego jakie ryby bądź krewetki zamierzamy hodować wybieramy ten właściwy mineralizator i stosujemy zgodnie z przepisem.
Pamiętać trzeba, że stosując mineralizatory i wodę z filtra RO skazujemy się na zabawę w małego chemika. Podobnie zresztą jest gdy mieszamy wodę z RO z wodą kranową.
Parametry jakie trzeba znać:
· temperatura
· pH
· twardość ogólna,
· twardość węglanowa,
· przewodność elektrolityczna,
· amoniak i jon amonowy
· poziom azotanów (NO3-),
· poziom azotynów (NO2-)
Warto znać stężenie:
· fosforanów,
· żelaza,
· magnezu,
· wapnia.
Po co robimy pomiary parametrów fizykochemicznych wody w akwarium?
Pomiar temperatury, to niewątpliwie podstawowy pomiar jaki akwarysta musi wykonywać na bieżąco. Wykonuje się go za pomocą termometru. Po prostu nasi podopieczni są stworzeniami zmiennocieplnymi i poza zakresem temperatur określanych jako optymalne zaczynają niedomagać, a nawet ginąć.
Ryby to nie papużki, które wielu z moich znajomych utrzymuje przy życiu w osłoniętych przed wiatrem wolierach, przez cały rok zapewniając tylko odpowiednio kaloryczny pokarm. Ryby w temperaturze niższej od optymalnej zaprzestają żerować, łapią wszelkiego rodzaju infekcje, a w skrajnym wypadku, po prostu giną natychmiast. Z kolei powyżej optymalnego do bytowania zakresu temperatur najczęściej gorzej żerować, mieć trudności z oddychaniem, krócej żyć, a w skrajnym wypadku również ginąć od razu.
Kolejny ważny, a niedoceniany parametr, jaki powinien znać akwarysta to twardość ogólna określająca zawartość rozpuszczonych związków wapnia i magnezu w wodzie. A zaraz obok tego parametru równie twardość węglanowa, która mówi o zawartości rozpuszczonych węglanów i wodorowęglanów wapnia i magnezu w wodzie. Do zbadania tych parametrów służą testy akwarystyczne różnych producentów. O ile pomiar twardości ogólnej zwykle nie budzi wątpliwości, o tyle czasami zdarza się, że wynik pomiaru twardości węglanowej jest „zawyżony”. Wynika to z faktu, że większość testów akwarystycznych mierzy ilość węglanów i wodorowęglanów w ogóle, zatem nie muszą to być związki wapnia i magnezu. Twardość podaje się zazwyczaj w stopniach niemieckich (on).
1°n = 10,00 mg CaO w 1 litrze wody = 17,86 mg CaCO3 w 1 litrze wody.
Twardość węglanowa jest odpowiedzialna między innymi za własności buforujące, tzn. wysoka twardość węglanowa mocno stabilizuje pH zbiornika. Woda o nieodpowiedniej twardości może powodować problemy z rozmnażaniem wielu gatunków zwierząt, wady rozwojowe narybku, a ponadto problemy ze wzrostem wielu roślin.
Ze stężeniem rozpuszczonych soli i temperaturą związana jest przewodność elektrolityczna wody podawana w ppm lub mikro Siemensach. Właściwa przewodność umożliwia prawidłowy rozwój ikry i narybku. Gdy jest zbyt niska ikra „rozpuszcza się” w wodzie, a gdy zbyt wysoka również powoduje zatrzymanie rozwoju ikry, lub brak możliwości jej zapłodnienia.
Niedocenianym i często kompletnie pomijanym jest test na zawartość amoniaku NH3 w wodzie. To pierwszy etap rozkładu substancji organicznych w tzw. cyklu azotowym w akwarium. Amoniak jest wysoce toksyczny w pH>=7, w niższym pH przekształca się w jon amonowy NH4+, który jest nieszkodliwy. W dojrzałym akwarium z prawidłowo działającymi filtrami jest on natychmiast przekształcany w azotyny, a następnie azotany. Jednak w dwóch przypadkach trzeba się liczyć z zaskakującą akwarystę toksycznością ww. substancji.
Pierwszym przypadkiem jest masowe przekarmienie ryb, wtedy bakterie przekształcające produkty rozkładu pokarmu zużywają cały tlen z wody, i ryby giną wskutek przyduchy.
Drugi przypadek zdarza się przy podmianie wody, gdy świeża natleniona woda ma pH wyższe niż 7, a woda w akwarium ma niskie zdolności buforujące, wtedy wzrost pH w akwarium powoduje przekształcenie nieszkodliwego jonu amonowego w trujący amoniak.
Za testami firmy Zoolek pozwalam sobie zacytować tabelkę pokazującą zależność procentowej zawartości amoniaku od temperatury i pH.
|
pH |
temperatura |
||
|
10oC |
20oC |
30oC |
|
|
7,0 |
0,2 |
0,4 |
0,8 |
|
7,5 |
0,6 |
1,3 |
2,5 |
|
8,0 |
1,8 |
3,9 |
7,6 |
|
8,5 |
3,6 |
11,4 |
20,8 |
|
9,0 |
15,6 |
28,4 |
44,6 |
|
9,5 |
36,8 |
55,6 |
71,4 |
Jak widać ze wzrostem temperatury i pH rośnie zawartość trującego amoniaku, w tabeli poniżej również zaczerpniętej z ulotki testów na amoniak firmy Zoolek, przedstawiono faktyczną zawartość amoniaku w wodzie o temperaturze 20oC.
|
Zawartość NH3/NH4+ w mg/l |
pH wody |
||||
|
7,0 |
7,5 |
8,0 |
8,5 |
9,0 |
|
|
0,25 |
0,0025 |
0,005 |
0,01 |
0,025 |
0,06 |
|
0,5 |
0,005 |
0,01 |
0,02 |
0,05 |
0,12 |
|
1,0 |
0,01 |
0,02 |
0,04 |
0,1 |
0,25 |
|
3,0 |
0,03 |
0,06 |
0,12 |
0,3 |
0,75 |
|
5,0 |
0,05 |
0,1 |
0,2 |
0,5 |
1,25 |
|
10,0 |
0,1 |
0,2 |
0,4 |
1,0 |
2,5 |
|
20,0 |
0,2 |
0,4 |
0,8 |
2,0 |
5,0 |
W dojrzałym zbiorniku w zasadzie nie robi się testów na amoniak, ale czasem warto go zrobić, choćby po to, by upewnić się, że system filtracji działa poprawnie.
Pojawia się pytanie jak często wykonywać pomiary parametrów wody. Temperaturę co najmniej raz dziennie, przy okazji karmienia, pozostałe parametry warto monitorować przynajmniej raz w miesiącu, jeśli mamy do czynienia ze zbiornikiem dojrzałym, w którym są wdrożone regularne, rutynowe czynności pielęgnacyjne. Pomiary warto wykonywać zawsze o tej samej porze dnia w akwarium, ponieważ niektóre parametry mogą zmieniać się w zależności od czasu wykonania pomiaru.
W zbiorniku dojrzewającym pomiary wykonuje się przynajmniej raz w tygodniu. Warto wyniki tych pomiarów zapisywać w tabelce. Łatwo wtedy zauważyć moment, w którym nastąpiło tzw. zamknięcie cyklu azotowego.
Fosforany w czystych wodach słodkich występują w stężeniu 0,01-0,08 mg/l. Podwyższona zawartość fosforanów jest niebezpieczna dla bezkręgowców w akwariach morskich i powyżej 0,3 mg/l powinna zostać skorygowana w dół. W akwariach i sadzawkach słodkowodnych zawartość fosforanów nie powinna przekraczać 1 mg/l. Nadmiar fosforanów będzie tu przyczyną zakwitów wszelkiego rodzaju glonów. Jak rozwiązać problem z fosforanami, cóż są zasadniczo 3 metody. Pierwsza regularne i duże podmiany wody na wodę pozbawioną fosforanów, druga podanie CO2 do wody i zwiększenie oświetlenia, by rośliny same skonsumowały nadmiar substancji odżywczych w akwarium (metoda nie zawsze da się zastosować). Trzecia metoda to zastosowanie wkładów do filtra pochłaniających fosforany. Tu trzeba uważać, żeby wkłady nie zadziałały z szybko, bo w akwarium morskim może to spowodować poważne kłopoty, a w akwarium słodkowodnym mocno zaburzyć wzrost roślin.
Wracając do pytania na początku rozdziału, pomiary robimy, po to by, wiedzieć jakie ryby możemy hodować w naszej wodzie, zatem nie będziemy rzucali się np. na dyskowce gdy w kranie leci twarda i zasadowa woda i na pyszczaki z Malawi gdy dla odmiany mamy miękką i kwaśną wodę. Oczywiście nowoczesna technika (filtr RO) i odpowiednie mineralizatory pozwalają przezwyciężyć te trudności, ale wtedy konieczna jest zabawa w małego chemika i częstsze badanie parametrów wody w akwarium.
Doświadczenie uczy, że ważniejsza jest stabilność parametrów wody niż ich optymalność, jednak wszystko ma swoje granice. Oczywiście, jak już pewnie wspomniałem wpuszczanie paletek do stabilnej twardej wody o pH na poziomie 8 i wyżej jest pewnym przepisem na klęskę, chociaż sprzedawca zapewniał, że ryby są trzymane na kranówce. Jeśli z jakiegoś powodu nastąpił rozjazd parametrów oczekiwanych i optymalnych wszelkie zmiany staramy się przeprowadzać jak najwolniej, np. pH nie więcej niż 0,2 na dobę o tej samej porze, a twardość nie więcej niż kilka stopni niemieckich. W akwarium wszystko, co dobre dzieje się powoli, szybko następują tylko katastrofy.
