
Żyje w wodach Afryki Zachodniej, osiąga maksymalnie 10 cm długości, samica mniejsza od samca. Samica ma bardziej zaokrąglone płetwy grzbietową ogonową i odbytową, dorosła ma charakterystycznie zabarwiony na wiśniowo brzuch. Na zdjęciu u góry samiec, na dole samiczka.
Ubarwienie poszczególnych osobników jest zmienne. Oprócz tego gatunku występuje w Afryce Zachodniej wiele podobnych gatunków ryb, a opisywane barwniaki tworzą również wiele pięknych odmian lokalnych. W akwarium niestety poszczególne odmiany wymieszały się ze sobą i trudno obecnie znaleźć czyste formy wyjściowe.
Wymaga akwarium zarośniętego, z dużą ilością kryjówek wśród roślin, w skorupach orzechów kokosowych, grotach, etc. Woda powinna być miękka o temperaturze od 22–25°C, a do rozmnażania 24–26°C. Tarło odbywa się w „jaskini”, jeśli nie ma takiej kryjówki, ryby potrafią podkopać duży kamień, by uzyskać pożądane schronienie. Ikrą i młodymi opiekują się oboje rodzice, wachlują stale i oczyszczają ziarna złożonej ikry, a po wykluciu wodzą stadko narybku. Są rybami spokojnymi, ale jeśli do tarła dojdzie w zbiorniku ogólnym, rodzice potrafią zwykle zapewnić bezpieczeństwo potomstwu, kosztem współmieszkańców. W zbyt małym zbiorniku w obronie ikry i młodych mogą pozabijać współmieszkańców. W moim 100 litrowym zbiorniku pozostałe ryby zaczęły unikać pewnych rejonów akwarium, obyło się bez ofiar, oprócz kilku postrzępionych ogonów u samców gupików. Część młodych odłowiłem do osobnego zbiornika, gdzie dostawały na początku nicienie „mikro” a potem drobne żywe rozwielitki i oczliki. Młode, które pozostały z rodzicami rosną wyraźnie szybciej, mimo że nie dostają tyle żywego pokarmu.
Zbyt wysoka temperatura podczas odchowu narybku, może być przyczyną nadmiaru samców w miocie.
Dorosłe ryby jedzą wszystko, ale nie wolno zapominać o podawaniu pokarmów roślinnych, kilka razy w tygodniu liść parzonej sałaty załatwia sprawę i ratuje delikatne rośliny przed zniszczeniem.