Zakładanie i utrzymanie akwarium

Nie pozwól, żeby doradzał Ci przy akwarium ktoś, kogo akwarium nigdy nie widziałeś.

Akara pomarańczowopłetwa (Aequidens rivulatus)

Akara pomarańczowopłetwa (Aequidens rivulatus)

Występowanie: Ekwador.

Wielkość: do około 20 cm.

Wygląd i dymorfizm płciowy: U młodych bardzo trudno odróżnić płeć, samiczki zwykle są nieco mniejsze i bardziej krępe od samców. Swoje akary kupiłem w zaprzyjaźnionym (niestety już nieistniejącym) sklepie jako pewną parę, gdyż złożyły ikrę w zbiorniku sklepowym. U dorosłych samców może występować garb czołowy, a ich płetwy nieparzyste są nieco większe i bardziej wy­dłużone niż u samic. W czasie tarła brodawka płciowa samicy jest zaokrąglona, samca jest spiczasta.

Zachowanie: Moje akary były spokojne, jak na pielęgnice. Oczywiście gdy postanowiły zło­żyć ikrę, nie mogłem z nimi w zbiorniku ogólnym trzymać innych ryb, gdyż były eksterminowane. Jednak przygotowania do tarła zwykle ograniczały się do wykopania niedużego dołka i oczyszcze­nia powierzchni płaskiego kamienia, na którym była składana ikra. Jako 6 cm ryby dawały się utrzy­mywać w 40 l zbiorniku i nie dochodziło między nimi do aktów agresji. Gdy ryby podrosły musia­łem zapewnić im większe lokum, szkoda było patrzeć, jak się tłoczą w takim małym zbiorniku.

Wychów młodych: Do tarła mogą już przystąpić młode ryby o długości 5–6 cm. Moje złoży­ły ikrę, z której wykluło się około 300 młodych, stosunkowo łatwych do odchowania na żywym planktonie. Podawałem od razu oczliki, które były przyjmowane zaraz po wessaniu woreczka żółt­kowego, czyli po 4–5 dniach od złożenia ikry. Maluszki rosną przy takim karmieniu szybko i rów­nomiernie a opiekująca się nimi para jest gotowa do tarła już po 3–4 tygodniach. Gdy trzymałem te ryby, zdarzyło się, że nie miałem wolnego zbiornika na tarło dla dorosłych, bałem się, iż tarlaki w ramach przygotowywania się do tarła zabiją spore już, bo 1,5 cm młode. Stało się jednak inaczej, dorosłe nie odganiały swoich dzieci, złożyły jakby nigdy nic ikrę, której starsze rodzeństwo nie zja­dało, mało tego wyklute maluchy zaraz gdy zaczęły pływać, zostały włączone do stada młodzieży i gdy wkładałem rękę do akwarium byłem atakowany zarówno przez tarlaki jak i przez pierwsze po­kolenie młodych. Starsze rodzeństwo nie próbowało nawet zjadać swoich młodszych braci i sióstr, mimo że cały czas karmiłem je żywym oczlikiem i rozwielitką, która była podobnej wielkości. Po­wstała o dziwo zgodna rodzina wielopokoleniowa. Wiem, że podobne zachowania prezentują nie­które pielęgnice z wielkich jezior Afryki.

Woda: Temperatura od 24–28°C, twardość ogólna do 20°n, odczyn nie powinien spadać poni­żej 7.

Akwarium: Akwarium powinno być obszerne (moje akary w końcu wylądowały w 100 l akwarium wraz ze spokojną parą pielęgnic Meeka) z kryjówkami i grotami, mogą w nim rosnąć bez przeszkód rośliny, akary nic im nie zrobią. Jako towarzystwo dla akar można polecić wszystkie spo­kojne gatunki rybek podobnej do nich wielkości a w odpowiednio dużym zbiorniku również mie­czyki i dzikie gupiki. Akwarium 100 l jest jednak za małe by utrzymywać z akarami cokolwiek in­nego prócz zbrojników niebieskich w charakterze środka antykoncepcyjnego.

Pokarm: Akary są wszystkożerne, swoje karmiłem wołowiną, dżdżownicami, planktonem, dorosłym można podawać niewielkie owady wodne. Jedzą również sztuczne pokarmy konfekcjono­wane dobrych firm i mrożonki.

Uwagi: Ryba warta polecenia, piękna, lecz „niechodliwa”, osobniki dorosłe osiągają dosyć wysoką cenę i są dosyć trudne do kupienia, natomiast odsprzedaż narybku może okazać się zada­niem ponad siły przeciętnego akwarysty (wiem coś o tym). Jako środek antykoncepcyjny dla akar można stosować duże gatunki zbrojników, które będą zjadały większość złożonej ikry i nie dadzą się przy tym zabić.