Nie wiadomo dlaczego, wszyscy uważają gupika za rybkę łatwą w utrzymaniu i odpowiednią dla początkujących. Niezupełnie tak jest. Prawdą jest, że łatwo otrzymać i odchować przychówek, no ale co potem. Okazuje się, że młode nie są ani takie ładne jak rodzice, a w przerybionym akwarium, łatwo zapadają na różne choroby, co często zniechęca początkujących do dalszej hodowli.
Weloniaste płetwy samców odmian hodowlanych, łatwo padają ofiarą współmieszkańców, a okaleczone rybki, też są łatwym łupem dla grzybów i bakterii. W tym sensie gupiki faktycznie nie są rybką dla początkujących. Każdy zaczynający ich hodowlę w krótkim czasie będzie miał okazję przerobić wszystkie możliwe problemy, jakie spotyka się nieraz dopiero po latach posiadania akwarium z innymi rybami.
Ostatnie duże importy ryb z Azji południowo wschodniej, gdzie gupiki, podobnie zresztą jak i inne ryby ozdobne hoduje się w ogromnych ilościach, przyczyniły się do obalenia mitu, o łatwości hodowli tego gatunku.
Gupik w naturze występuje w północnej części dorzecza Amazonki i wyspie Trynidad, ponadto człowiek rozwlekł go po całej strefie tropikalnej w celu zwalczania larw komara. Forma dzika ma wymiary 2,5 cm samiec, 5 cm samica. Towarzyska i żywa ryba nadająca się do zespołu ryb w akwarium ogólnym. Samiec jest zazwyczaj mniejszy i barwniej ubarwiony od samicy. Ponadto samiec gupika ma typowe dla ryb jajożyworodnych gonopodium, po którym można go niezawodnie odróżnić od samicy. Ubarwienie i kształty płetw są różnorodne i zmienne. Wymaga wody o temperaturze od 18-24oC. Formy długopłetwe lepiej czują się w temperaturze wyższej, nawet dochodzącej do 28°C. Dobrze gdy powierzchnia wody jest pokryta roślinami pływającymi, idealna wydaje się tu wgłębka, która tworząc zwarty kożuch na powierzchni wody, umożliwia ukrycie się świeżo urodzonym młodym. Dzięki temu uzyskuje w miarę zdrowe i silne młode pokolenie, osobniki słabe są zjadane przez pozostałych współmieszkańców akwarium, a najsilniejsze mają szansę, ukrywając się we wgłębce, skąd czasami je wyławiam do akwarium podchowowego.
Twardość wody nie ma znaczenia, istotnym jest natomiast, by jej zmiana nie następowała gwałtownie. W niektórych rejonach Polski trzyma się gupiki w wodzie miękkiej co po nagłym przeniesieniu ich do wody twardej w połączeniu z dużym stresem spowodowanym zagęszczeniem ryb, transportem, powoduje niepotrzebne i z pozoru niewytłumaczalne straty.
Gupika daje się utrzymać przy życiu nawet w małym zbiorniku 30-40 l, ale dużo lepiej czuje się w przestrzennych zbiornikach, dobrze zarośniętych roślinami z miejscem do wypływania się. W mojej setce ryby osiągają wielkość egzemplarzy dorosłych już po 3-4 miesiącach, a samce mają w pełni wykształcone płetwy już po 4 miesiącach, ale takie osiągi uzyskuję tylko przy karmieniu pokarmem żywym. W okresie zimowym, kiedy nie mam dostępu do żywego pokarmu, rybki rosną wolniej. Młode otrzymują rozdrobniony pokarm suchy i drobny pokarm żywy (oczlik, rozwielitka, solowiec). Młode rodzące się po czterotygodniowej ciąży są stosunkowo duże, więc nie trzeba łowić dla nich specjalnie drobnego pokarmu żywego.
Dorosłe jedzą wszystkie rodzaje pokarmu, jednak należy pamiętać o podawaniu pokarmu roślinnego w postaci sałaty i glonów, gdyż ryby mogą objadać czubki delikatnych roślin.